Trudno jest ująć to, co się wydarzyło dla mnie na tych warsztatach. Było to jednocześnie i kojące i transformujące. Śpiewałam, oddychałam, krzyczałam, śmiałam się w głos. Leżałam, tańczyłam, skakałam. Na wszystko była przestrzeń. Zamieniłam wewnętrzny głos, który mnie ciągle popychał, wołając „stać Cię na więcej!”, na taki, który jest po prostu przy mnie i mówi, że „jest wystarczająco”. Przyniosło mi to ogromną ulgę, lekkość, żywotność i zaufanie do siebie i świata. Które trwa.
Ewa, właścicielka firmy, trenerka