Śpiew z Anią to prawdziwa magia. Z jednej strony czuję jak przenosi mnie w czasy wczesnego dzieciństwa, kiedy śpiewało się dla czystej przyjemności i z radości, bez strachu przed oceną innych, a jednocześnie, może przez dobór pieśni 🤔, przenosi mnie jeszcze dalej, do czasów kiedy moje prababcie chodziły boso do kościoła… To nie jest tylko śpiewanie…. To przypomnienie o więzi pomiędzy ludźmi, bo przecież często nie wyciągnęłabym niektórych dźwięków bez wsparcia głosu osoby, która stoi obok. I to jest piękne… I to jest wzruszające… A kiedy słyszysz jak po pierwszych fałszowaniach, które Ania z największą delikatnością 💗 jakimś cudem wygładza, i nagle wyłania się piękna wielogłosowa pieśń, to aż łzy napływają do oczu. Ale uwaga! To uzależnia 😜. Chcesz śpiewać więcej, częściej i dłużej 😄. I już nie jesteś tym samym człowiekiem 😄. Zatem ostrzegam 😉.
Anna 2
Przez
E@gP9dnb309v6Foa
/ 24/04/2025